Spire Health Tag – tracker zdrowia bez ładowania

17 Lis 2017

Spire Health Tag

Ubieralne trackery są coraz ciekawsze, ale wciąż walczą z ważnym problemem – mało pojemnymi bateriami. Jeśli nie lubimy ładować sprzętu zbyt często to musimy wybierać modele, które działają dłużej, ale kosztem podzespołów, np. GPS, czy kolorowego ekranu. Marzeniem jest gadżecik, którego nie trzeba co chwilę podładowywać. Spire Health Tag spróbuje dostarczyć takowe wearable do monitorowania zdrowia.

Spire Health Tag to element przyczepiany do ubrania, który można dyskretnie schować. Wodoodporny modulik ma wytrzymać nawet prania, więc w zasadzie można o nim całkowicie zapomnieć, a on i tak będzie zbierał dane na temat naszej aktywności. Funkcjonalnie jest bardzo podobny do naręcznych trackerów. Zmieniło się tylko umiejscowienie i sposób uzupełniania energii. Wbudowana bateria ma wytrzymać nawet półtora roku, więc temat podłączania urządzonka do prądu mamy z głowy na bardzo długi czas.

Spire Health Tag

Spire Health Tag app

Większość rekordzistów proponuje co najwyżej 6 miesięcy pracy na baterii, więc różnica jest wyraźna (już nie wspominając o smartwatchach, które wytrzymują 1-2 dni). Nie oczekujmy jednak zbyt wiele od zakresu odczytów. To standardowy zestaw analiz. Metryki, które Spire zbierze dotyczą głównie podstawowych danych. „Trener” jest bardzo ogólny, ale ostatecznie informuje o tym jak spędziliśmy dzień, kiedy powinniśmy pójść spać i jak nasza aktywność wpłynęła na wynik pod koniec dnia. Zamiast atakować nas spalonymi kaloriami będzie starać się podsumowywać aktywność (rekomendacje w czasie rzeczywistym też się znajdą). Jest też kilka odczytów, które producent wdrożył w poprzedniku, czyli analizy oddechu. Są też pomiary tętna, jakość snu oraz monitoring stresu.

Parametry są nietypowe, więc wyrób jest kierowany do konkretnej grupki klientów, którzy chcą podstawowe pomiary i komfort związany z brakiem ładowania. Pojedynczy Spire Health Tak kosztuje 50 dolców, ale można zakupić wiele sztuk i wtedy koszty spadają. Przykładowo za trzy takie tagi zapłacimy 99$. Za stosunkowo niewielkie pieniądze można wtedy kupić po module do strojów sportowych, by siedziały w nich prawie dożywotnio (można wtedy odzież prać bez zmartwień o wymianę). Pierwsze sztuki planowane są do rozsyłki w styczniu.

źródło: Spire

O mnie

Michał Sitnik

<p>Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania,<br /> testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam.</p> <p>Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!</p>

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *