Sound Huggle – najcieplejsze, bezprzewodowe słuchawki

13 Lis 2017

Sound Huggle

Sezon zimowy coraz bliżej, ale i jesienny to czas czapek, szalików i nauszników. Chcemy, by było nam ciepło w głowę, a zwłaszcza w uszy. Miłośnicy słuchania muzyki znają problem związany ze słuchawkami w zimnych porach roku. Albo słuchamy przez czapkę (słuchawki nauszne) albo pod czapką (wtedy tylko douszne). Nie muszę chyba przypominać co dzieje się z przewodami, gdy temperatury schodzą poniżej zera. A gdyby tak połączyć słuchawki z nausznikami ocieplającymi uszy? Idea nie jest może innowacyjna (widziałem już czapki z wbudowanym zestawem słuchawkowym), ale Sound Huggle to być może pierwsze takie w wersji bezprzewodowej.

Projekt słuchawek zintegrowanych z wygodnymi, ciepłymi nausznikami pojawił się w kampanii crowdfundingowej na Indiegogo, czyli akurat przed najzimniejszymi miesiącami. Niestety prototypy takich gadżetów potrzebują zwykle czasu na zebranie środków oraz późniejszą realizację, więc może okazać się, że dotrą do fundatorów już na wiosnę (rozsyłka obiecana jest jednak między lutym a kwietniem). To idealny czas na promocję bajeru, ale niekoniecznie na dostarczanie produktu. Specyfika crowdfundingu niestety bardzo to wszystko ogranicza.

Sound Huggle

Wrócę do samych słuchawek Sound Huggle, które zostały przez autorów określone jako najprzyjemniejsze w noszeniu słuchawki na świecie. Dobrane materiały oraz wykończenie sprawiają, że firma może bez skrępowania stosować takie określenia. Proponowane są trzy style. Wszystkie równie wygodne. Szycie przypomina czapki, szaliki i rękawiczki, więc gadżet powinien pasować do jesiennej odzieży. Nie zdradzi też swoich ukrytych możliwości. Cel jest jasny: ulubiona muza bez ryzyka odmrożenia. Słuchawki mają być mięciutki, lekkie i przyjemne w odbiorze. Mam tylko nadzieję, że nie zajęto się wyłącznie tymi parametrami i jakość dźwięku też jest odpowiednia.

Mechanizm jest oczywiście składany. Bluetooth pozwoli na parowanie z większością odtwarzaczy, a obudowa ma wytrzymać do – 5 stopni C. Udało się tu też dostosować panel sterowania, który pomoże zdalnie obsługiwać player (także w rękawiczkach). Wbudowana bateria ma wytrzymać dziewięć godzin grania, a system wykorzystamy również jako zestaw słuchawkowy, więc oszczędzimy i ręce.

źródło: Indiegogo

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *