Blog: Office 3.0 – personalizowane strefy ciepła i światła

10 Lip 2016

Jak sieci Internetu Rzeczy wpłyną na budowanie przestrzeni biurowych i oszczędności energetyczne budynków? Włoskie studio architektoniczne Carlo Ratti Associati prezentuje swoją koncepcję – personalizowanych warunków ciepła i oświetlenia.

Office 3.0 to odważna próba wykorzystania możliwości sieci czujników, mobilnych aplikacji oraz inteligentnego oprogramowania. Realna koncepcja, czy pokaz pomysłowości studia architektonicznego?

Office 3.0

Świat się zmienia, a ostatnio coraz szybciej i szybciej. Za pewien czas zaczniemy funkcjonować w inteligentnych miastach i domach, ale i biurach. Sieci Internetu Rzeczy zmienią przestrzeń, choć w cale nie muszą robić tego w sposób zauważalny wizualnie. Wszystko będzie schowane, ale całkowicie odmieni sposób funkcjonowania. Swoje czujniki IoT testuje Samsung, a przecież beacony i inne elementy sieci są już umieszczane w przeróżnych budynkach. Studio architektoniczne Carlo Ratti Associati proponuje kolejną ciekawą fazę rozwoju przestrzeni – personalizowane strefy ciepła i światła w biurach typu Office 3.0.

Office 3.0 – ciepło i światło, które podąża za pracownikiem

Koncepcja Office 3.0 ma zaoferować nowy rodzaj komfortu, a przy okazji skupić się również na większych oszczędnościach energii. Budynki już od dawna są budowane z uwzględnianiem wielu czynników związanych z ekologią. Weźmy na przykład nową siedzibę Apple, która na ekologię kładzie ogromy nacisk (projekt jeszcze w budowie). Włoskie studio ma jeszcze ambitniejsze plany, gdyż ich system to identyfikowanie pracowników i dostosowywanie preferowanych, indywidualnych warunków do ich potrzeb. Office 3.0 ma być spersonalizowaną przestrzenią, w której wraz z przemieszczaniem podążą za użytkownikiem jego ulubione warunki.

Office 3.0

Przykład rzutu ze strefami w Office 3.0

Mowa zarówno o strefach ciepła, jak i oświetleniu. We wszystkim uczestniczyć będą czujniki, czyli te elementy, które wspomniałem na samym początku. Bez sensorów nie uda się skonfigurować systemu. Stąd właśnie tak dużo mówi się ostatnio o architekturze i rozmieszczeniu sieci. Projekt uwzględnia działanie w czasie rzeczywistym, a to oznacza, że mobilni pracownicy lub biura, w których przemieszczamy się bardzo często, mają gwarantować te same ustawienia, niezależnie od miejsca, w którym się znajdziemy. Zamiast marnować światło i ciepło/klimatyzowanie pustych przestrzeni, Office 3.0 od Carlo Rattiego ma dostosowywać się do wybranych rejonów budynku.

Synchronizacji ma ulec identyfikacja pracownika i miejsca przebywania. Przypomina to responsywność strony internetowej, czyli reakcję na wielkość wyświetlacza, która determinuje wyświetlanie treści. Biura trzeciej generacji działające na tej zasadzie miałyby oszczędzać nawet do 40% energii (przynajmniej w teorii). Pomieszczenia dla Internetu Rzeczy mają funkcjonować na zupełnie nowych zasadach, a wszystko dzięki skrupulatnie rozmieszczonych po budynku czujnikach, ale i dostosowanej instalacji. Bardzo łatwo wyobrazić sobie funkcjonowanie projektu, natomiast przygotowanie wszystkiego to już inna sprawa.

Office 3.0

Na szczęście wcale nie piszę o wymysłach. Rozwiązanie Office 3.0 w tej wersji jest w trakcie realizacji w siedzibie firmy, czyli w Turynie. Udało mi się doczytać, że budynek uwzględnia przetwarzanie danych nie tylko przez czujniki temperatury, ale i CO2 (ułatwią rozpoznawanie sytuacji). Na początek we wszystkim uczestniczyć mają strefy dla pokojów/biur, natomiast w przyszłości doczekamy się może takich rozwiązań jak na załączonych grafikach (otwarte przestrzenie i przemieszczający się pracownicy). A co z indywidualnymi warunkami? Te mają być dostosowywane w aplikacji mobilnej, a smartfon i pozycjonowanie wykrywane jak lokalizacja GPS. „Termalna bańka” ma podążać za pracownikiem (raczej za jego telefonem) i w ten sposób generować spersonalizowaną przestrzeń.

Jak to wyjdzie w praktyce? Jak system nauczy się preferencji wielu użytkowników i jak faktycznie wpłynie na oszczędności? Tutaj wyzwaniem będzie oprogramowanie, algorytmy i techniki uczenia. Na pewno samo monitorowanie użycia przestrzeni wpłynie już na automatykę dostosowania warunków. Częściej okupowane przestrzenie będą lepiej pokrywane ciepłem i światłem. Najbardziej podoba mi się funkcja konfiguracji przestrzeni pod biurka, gdyż dłuższa analiza danych ma pomóc meblować budynek, czyli ustalać rozmieszczenie stanowisk pod ogólne potrzeby pracowników (ścianki, kurtyny itp.). Jest spory potencjał, a przynajmniej pokaz możliwości IoT. Autorzy obiecują też otwartość na ulepszenia developerów. Wystarczy odwiedzić placówkę i zaproponować w niej swoje koncepcje aplikacji i oprogramowania zwiększającego możliwości Office 3.0. Finalne podejście ma być ukończone w przyszłym roku. Czy taki pomysł sprawdziłby się w inteligentnych domach? Są spore różnice w instalacjach i architekturze, więc tutaj trzeba by zasięgnąć opinii specjalisty.

źródło: Carlo Ratti Associati via gizmag.com

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *