Oculus Venues – widownie VR

4 Cze 2018

Oculus i Facebook od kilku lat badają koncepcję społecznościowego VR. Gogle przenoszące do wirtualnej rzeczywistości mają ogromny potencjał, ale trzeba zbadać w jakich obszarach będziemy chętni je zakładać. Social VR brzmi intrygująco, ale czeka na swoją chwilę (generalnie z powodu liczby sztuk headsetów na rynku). Za pewien czas w każdym domu będą wygodne i wysokiej jakości gogle, a wtedy aplikacji będzie znacznie więcej. Oculus Venues to kolejna propozycja, która może zainteresować widownię.

Celowo użyłem określenia widownia, ponieważ właśnie tego tematu dotyczy projekt Venues od Oculusa. Program przygotowano dla społeczności, czyli grupowego przebywania w świecie VR. Przypomina trochę Facebooka Spaces i Rooms, gdzie uczestniczymy we współdzielonym, cyfrowym obszarze. Widzimy swoich avatarowych reprezentantów, by spędzać czas bardziej interaktywnie. Oculus Venues przenosi nas na trybuny realnych aren, na których możemy oglądać akcję z perspektywy widowni. Widać, że wzorowano się na kinie domowym i wirtualnych salach kinowych, które taki format już w VR mają. Zamiast ekranu widzimy stadion. Oczywiście na żywo.

Kamery sferyczne już od dłuższego czasu pojawiają się na takich wydarzeniach, a teraz podgląd z nich wykorzystano w nowy sposób. Aplikację zapowiedziano na zeszłorocznym Oculus Connect 4, a teraz trafia na gogle Oculus Go i Gear VR. Wraz z programem i platformą pojawił się też kalendarz wydarzeń w nowym formacie. Na najbliższe miesiące przygotowano sporo imprez w tym wydaniu. We wszystkich będzie można wziąć udział i to z tysiącami innych internautów. Koncerty, mecze, komediowe stand-upy, a nawet filmy. To wszystko zaoferuje Venues. Za nagrywanie wcięła się firma NextVR. Na razie niemal wszystkie wydarzenia dotyczą USA. Widać też, że to projekt eksperymentalny.

Zaznaczę od razu, że na razie system ten nie wygląda za atrakcyjnie (jakość przekazu jest raczej słabej jakości), ale wyobraźcie sobie poprawę tych parametrów oraz zastępstwo avatarów technologiami rozpoznawania ruchu twarzy. Wtedy takie uczestnictwo uzupełni wspólne wypady, zwłaszcza wtedy, gdy jesteśmy ze znajomymi w dalszych odległościach.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *