Mazu – smart scuba tracker do nurkowania

9 Kwi 2018

Mazu scuba tracker

Podczas nurkowania niezbędne jest kontrolowanie sytuacji kilku ważnych parametrów. Do tego służą specjalne mierniki, bez których nurek się nie zanurza. Dawałem już przykład kilka takich modeli w wersji inteligentnej. Przeważnie w formacie naręcznym, czyli w postaci wyświetlacza w zegarku. Mazu to gadżet, który zbierze informacje spod wody, ale nie służy do tego samego co tamte moduły. Powstał, aby ułatwić logowanie danych i statystyk z sesji, ale też do lepszej komunikacji ze społecznością nurków. Innymi słowy: to pierwszy tracker do nurkowania.

Trackery aktywności służą przeważnie do monitorowania ruchu na powierzchni, czyli do śledzenia zapisów fitness. Mazu to podobne sensory, ale angażowane do innego celu. Są zapakowane w odpowiednio szczelną obudowę i dostosowane do trudnych warunków ciśnieniowych. Wyrób przypomina brelok. Umożliwia przypięcie do kostiumu, skąd zbierze wszelkie odczyty w trakcie schodzenia pod wodę. Dla scuba diverów to bardzo istotne informacje do późniejszych analiz, mogące podpowiadać o możliwościach, ale też rezerwach.

Mazu scuba tracker

Czujniki są zasilane małą bateryjką, która wystarczy na ponad sto godzin zapisu danych. Jakich? Tych najważniejszych dla nurka, czyli: głębokości i temperatury. Czujniki ruchu posłużą też do rozpoznawania aktywności. Algorytmy potrafią automatycznie wykryć wejście pod wodę, by potem skupić się na tym co dzieje się w trakcie nurkowania (łącznie z czasem trwania na poszczególnych poziomach). Zaraz po wynurzeniu wszystko może być zsynchronizowane przez Bluetooth z aplikacją mobilną na smartfony z iOS lub Androidem. Na ekranie telefonu do dyspozycji są uporządkowane w różne wykresy odczyty (łącznie z prędkościami zniżania i wynurzania, a nawet spalonymi kaloriami).

Myślę, że każdy nurek wie już jak takie dane wykorzystać do poprawy swoich działań. Producent chce jednak pomóc w przetwarzaniu zbieranych informacji. Przy dłuższym użytkowaniu Mazu system uczy się i analizuje odczyty, więc zna ulubione preferencje. Dzięki temu jest w stanie zasugerować miejsca, w których sobie poradzimy, a gdzie jeszcze nie próbowaliśmy naszych sił. Przez platformę można też porozumiewać się z innymi użytkownikami sprzętu, czyli rozszerzać kontakty i dopytywać o cenne rady. Obecnie projekt uczestniczy w crowdfundingowej kampanii na Kickstarterze, gdzie szuka wsparcia finansowego. We wczesnym etapie można zamówić urządzenie w przedsprzedaży już za 89$.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *