Helix – zestaw słuchawkowy w naręcznym schowku

20 Lip 2015

helix

Ubieralne, ubieralne, ubieralne. Wszystko jest teraz ubieralne. To dobrze, bo to rynek z ogromnym potencjałem, a gadżetów wciąż przybywa, więc najlepiej je nosić na sobie i zapomnieć o ich pamiętaniu. Na blogu pokazywałem wam już ubieralne zestawy słuchawkowe, a najlepszym przykładem jest Huawei i jego TalkBand B2. Jego zaletą jest to, że łączy cechy trackera fitness, a w razie potrzeby ma wysuwaną słuchaweczkę. Na Kickstarterze pojawił się rywal, ale w nieco uproszczonej wersji. Nie ma sensorów, jest po prostu „kieszonkową” wersją słuchawek wyjmowanych z bransoletki.

Jestem przyzwyczajony do noszenia zestawu bezpośrednio na uchu, ale powoli sprzęcik ten staje się tak maleńki, że bezprzewodowe słuchaweczki łatwo zgubić. Helix oferuje się w modelu ukrywanym w naręcznym gadżecie, a po wyjęciu można go od razu używać do prowadzenia rozmów. Większym problemem z dzisiejszymi słuchawkami jest to, że się plączą. Na szczęście bezprzewodowe wersje są tutaj wybawieniem. Wspomniałem już jednak, że coraz łatwiej je zapodziać. Można je chować do kieszeni, ale można spróbować skorzystać ze schowka na nadgarstku.

1437291678896

helix

fyhgfjk

Właśnie to ma dodać nam komfortu i oszczędzić przed zgubienie lub ewentualnym poplątaniem przewodzików. „Schowek” jest do tego elegancko zaprojektowany. Nikt raczej nie wpadnie na pomysł, że to bardziej stylowa skrytka. Helix został przygotowany w kilku wariantach kolorystycznych i dzięki temu będzie pasował zarówno na damskiej, jak i męskiej ręce. W chwili braku konieczoności korzystania z audio można słuchawki trzymać „pod ręką”, czyli w tym przypadku na niej. Szkoda, że nie zdecydowano się na wbudowanie zestawu sportowych czujników. Byłby to kompletny zestawik do ćwiczenia (np. z wirtualnym trenerem i jego sugestiami wprost z zestawu słuchawkowego).

Na zakończeniu znalazło się miejsce na mini pilocik. Wiecie z pewnością do czego służy. Pozwoli kontrolować odtwarzacz, ale i odbierać połączenia głosowe. Ciekawe jak brzmią same słuchawki. Oby były warte inwestowania.

źródło: Kickstarter

O mnie

Michał Sitnik

<p>Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania,<br /> testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam.</p> <p>Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!</p>

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *