Cyclevision Edge – rejestratory w kasku

19 Lut 2018

Cyclevision Edge

Rejestratory video w samochodach są dziś bardzo popularnie wykorzystywanymi modułami do zapisu obrazu. Rowerzyści też stosują podobne narzędzia, wykorzystując do tego kamerki akcji. Cykliści wyglądają przez to dosyć śmiesznie, ale jeśli mają wybierać to wolą zwiększyć bezpieczeństwo. Zapotrzebowanie na kamerki będzie się tylko zwiększało, więc twórcy akcesoriów będą proponować atrakcyjniejsze gadżety. Cyclevision Edge to projekt kasku zintegrowanego z kamerkami.

Kaski od dawna są usprawniane o przeróżne bajery, m.in. kierunkowskazy, łączność typu walkie-talkie, głośniczki przewodzące dźwięk przez kości czaszki, a także czujniki ruchu. Australijski start-up zaproponował przednią i tylną kamerkę, byśmy mogli nagrać pokonaną trasę. Ma służyć do pomocy przy spornych kwestiach na drodze, czyli jak typowy rejestrator video, ale można tą drogą nagrać również swoje podróże. Całość w estetycznej i atrakcyjnej formie, nie zdradzającej swoich dodatkowych możliwości na pierwszy rzut oka.

Obie kamerki w kasku Edge mają jakość Full HD i nagrywają w 30 klatkach na sekundę. Oczywiście obiektywy są szerokokątne, by obejmować możliwie szeroki zakres widoku (po 160 stopni). Łącznie są w stanie objąć prawie całą sferę (320 stopni). Akurat te kwestie są bardzo ważne, ponieważ zagrożenia czyhają zewsząd i warto mieć zapis także tego co z boku. Materiały można zapisać na kartach pamięci (2 razy po 32 GB), które wystarczą na około cztery godziny treści. Przy kończącej się przestrzeni wszystko działa tak jak w rejestratorach samochodowych, czyli jest nadpisywane na starsze pliki.

W razie czego jest też aplikacja mobilna na smartfony z iOS lub Androidem. Pozwoli na przykład na streamowanie video do ekranu, który możemy zamieścić na kierownicy i stale podglądać sytuację za nami. Zadziała to jak lusterko. Te rozwiązania opisywałem już przy okazji smart kasków dla motocyklistów, gdzie są już stosowane nieco częściej (tam akurat na wbudowanych mini ekraników). Kask Edge zbiera obecnie środki w crowdfundingu. Jeśli prototyp osiągnie odpowiednie wyniki to pierwsza seria zadebiutuje w lipcu.

źródło: Kickstarter

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *