Bloxvox – maseczka do tłumienia prywatnych rozmów

23 Maj 2018

Prywatne rozmowy w miejscach publicznych są krępujące (chyba, że jesteś irytującą babą i lubisz gadać na cały głos o wszystkich swoich sprawach). Są też takie połączenia, w których musimy zachować poufność lub informacje do przekazania są niejawne. W każdym razie, jest mnóstwo sytuacji o wrażliwej tematyce przez co nie rozmawiamy swobodnie. Bloxvox może nie sprawi, że rozmowa będzie swobodna (z racji swojego formatu na usta), ale nie będzie krępować apropos spraw merytorycznych. Gadżet stworzono, by rozmowy prywatne lub biznesowe były możliwe niezależnie od miejsca przebywania.

Bloxvox

Urządzenie Bloxvox wygląda dosyć śmiesznie. Przypomina raczej kaganiec odcinający nas od wypowiedzi, a tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Tłumi wszelkie dźwięki i zasłania usta, więc nie będzie możliwe odczytanie jakichkolwiek informacji. Przy okazji wyciszy pomieszczenie, co przyda się zwłaszcza w otwartych biurach z dzielonymi stanowiskami pracy. Od razu nawiążę do irytującej baby ze wstępu – taki wynalazek będzie idealny właśnie dla nich! Przepraszam jeśli uraziłem jakąś panią, ale serio, facetów tak trajkoczących o niczym i tak głośno na mieście nie widuję…

Wearable (tak mi się wydaje, że to wearable – w wersji z paskiem takim się staje) można przykładać do twarzy ręcznie, czyli w chwili wypowiadania zdań. Wszystko jest zintegrowane z dowolnymi słuchawkami, by także rozmówcę słyszeć wyłącznie osobiście. Miniaturyzacja sprawia, że takich rozwiązań będzie coraz więcej, a w przyszłości powinny znacznie zmniejszyć swoje rozmiary. W zeszłym roku widziałem coś podobnego. HushMe był jednak o wiele większym modułem i posiadał wbudowane słuchawki. Oba jednak przypominają bardziej kneblowanie niż zestaw słuchawkowy do prywatnych rozmów. Koniec z komunikatorami w momencie, gdy łatwiej i szybciej po prostu zadzwonić.

Projekt stworzono w drukarce 3D, więc powinien być o wiele tańszy od HushMe. Pojawił się on oczywiście w crowdfundingowej kampanii. To idealne miejsce do zbadania zapotrzebowania i zbiórki funduszy na ewentualny dalszy rozwój oraz wprowadzenie do masowej produkcji. Wszystko zostało przygotowano z myślą o miejscu pracy, ale odważni mogą skorzystać z wyciszacza gdzie tylko chcą, m.in. w komunikacji miejskiej. Powinni takie coś rozdawać piłkarzom po meczach. Oni już dawno wymieniają między sobą uwagi z zakrywaniem ręką twarzy (żeby media nie mogły odczytać o czym były rozmowy).

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *