Xiaomi Mi Band 3 z 50ATM

31 Maj 2018

Zbliżał się czas na trzecią generację sportowej bransoletki Mi Band od Xiaomi, co zresztą potwierdzały pierwsze przecieki. Chiński gigant zademonstrował w końcu nowy model trackera fitness, który wciąż jest budżetowy, ale spełniający nowe standardy. Główne podejście będzie kontynuowane, ale opaska potrzebowała nowych możliwości i takowe otrzymała! Xiaomi Mi Band 3 będzie wodoodporna, tana, z większym ekranikiem OLED i lepszą rozdzielczością prezentowanych na nim treści.

Xiaomi Mi Band 3

Urządzonko zaprezentowano wraz z premierą nowych flagowych smartfonów Mi 8 (którym przyjrzę się jutro). Nie da się ukryć, że wearable jest nieco większe od poprzedników, ale mało kto będzie na to zwracał uwagę, wiedząc, że dzięki temu otrzyma więcej opcji. Jeśli chodzi o odczyty aktywności to tutaj większość funkcji będzie identyczna. Wodoszczelność do 50 metrów głębokości dorzuci jednak śledzenie ruchu także w wodzie, czyli zwiększy zakres monitorowanych dyscyplin.

Akumulatorek wciąż wytrzyma ok. 20 dni, co jest silną stroną produktu już od pierwszej jego wersji. Xiaomi poprawiło też komfort użytkowania od strony wygody na nadgarstku. Wewnątrz obudowy (design kojarzy się z poprzednikami) jest też zbliżeniowy chip NFC, więc bransoletka powinna umożliwić płatności mobilne z ubieralnym formacie. Smart funkcje, czyli odczyt powiadomień ze sparowanego smartfona będzie nieco lepszy z uwagi na większy panel OLED. Wciąż jest mały, więc nie liczmy na wiele, ale dwa razy większy niż ostatnio (0.78 cala). Na wyświetlaczu pojawią się informacje o połączeniu i kontakcie, wiadomości, alarm, pogoda itd. Tutaj doświadczymy uproszczonych opcji smartbanda (lub smartwatcha). Naturalnie ważniejsze będą oczywiście dane z treningu, czyli odczyty fitness w czasie rzeczywistym.

W trackerze jest też czytnik pracy serca, ale ten był już dostępny wcześniej, więc nie robi już na nikim większego wrażenia. Mi Band 3 wyceniono na 26 dolarów (w przeliczeniu z chińskiej waluty). Na początek model będzie oferowany wyłącznie w Chinach, ale później trafi też na inne regiony (jak to było w zeszłych latach). Cena jest wyższa, ale i funkcji więcej. Kolorystycznie wybrano trzy warianty: czarny, niebieski i czerwony. Paski w innych kolorach będzie pewnie można dokupić od producentów akcesoriów.

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *