Tag+, czyli jak przedłużyć zainteresowanie zabawkami

28 Gru 2016
Samsung Tag+

fot. Samsung Flikr

Zdecydowanie największym problemem bardzo wielu zabawek jest ich stosunkowo krótki czas zainteresowania pośród dzieciaków. Niby wszystko zależy od wyobraźni i kreatywnego myślenia, ale ile czasu można bawić się tymi samymi zabawkami. Rodzice starają się pomagać, ale i im kończą się w pewnym momencie pomysły na zaangażowanie maluchów nawet koszem pełnym różnych modeli. Ostatnio swoje wsparcie oferują tablety i smartfony, ale nie jako zamienniki, a ekrany poszerzające możliwości zabawek.

Samsung zaproponował wczoraj jeden projekt, który działać ma właśnie w taki sposób. Ekran oraz Tag+ mają zwiększać zainteresowanie niemal dowolną zabawką poprzez dodawanie interakcji. Cyfrowe gadżety w formie programowanych znaczników spróbują wydobyć ze zwykłych zabawek nowe funkcje. Elementy nie są najmniejsze, ale można je przykleić do zabawek i przy pomocy aplikacji sparować z mobilnym urządzeniem, by zaprogramować specjalny przycisk.

Samsung Tag+

Ten ma z kolei dawać zabawkom nowe możliwości. Przyciśnięcie, przytrzymanie przycisku, zderzenie lub potrząśnięcie mają wywoływać akcje, a to już droga do ciekawego wykorzystania Bluetooth. Demonstracja na filmiku nie jest specjalnie zachęcająca, ale prezentuje jedynie schemat. Producenci zabawek i developerzy aplikacji powinni wydobyć z takiego kompletu drzemiący potencjał. Podczas typowej zabawy dzieciaki mogą zyskać nowe drogi do zainteresowania tymi samymi modelami zabawek.

Tag+ wygląda nieźle, ale czegoś mi tutaj brakuje. Być może właśnie odpowiedniego oprogramowania, które wymagałoby stworzenia odpowiedniej platformy i partnerów pośród producentów zabawek. Bardziej interaktywne zabawki oraz systemy rozszerzania ich o aplikacje to powoli norma, więc Samsung musiałby przygotować coś naprawdę konkurencyjnego. Na razie tego typu tagi zachęcają do czegoś niezbyt pożądanego przez rodziców: kolejnego czasu spędzanego przy ekranie oraz zapoznawania się z serwisami społecznościowymi (dziecięcymi, ale jednak). Czy to przyzwyczajanie najmłodszych do współczesnych standardów? Samsung ma tu jeszcze dużo do zrobienia i poprawienia, ale, że jest to propozycja z C-Lab to może śmiało badać temat i go odpowiednio modyfikować. Rozwiązanie w pierwszej iteracji zostanie przedstawione na targach CES 2017.

źródło: Samsung

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *