Pixlplay – obudowa smartfonu dziecięcym aparatem

17 Mar 2017

Pixlplay

Smartfon w rękach dziecka znajduje się dosyć często, ale zbyt chętnie maluchom go nie dajemy. Wszystko z uwagi na zagrożenia płynące ze zniszczeń. Wiadomo jak to jest z drogim sprzętem w użytku dzieci. Lubimy dać się smartfonami trochę pobawić, ale bez obserwacji ani rusz (chyba, że zainwestowaliśmy w militarną obudowę :P). Znalazłem fajny gadżet dla najmłodszych, który pozwoli na bezpieczną zabawę w młodego fotografa. Pixlplay to specjalna, urocza obudowa zamieniająca smartfon w aparacik do pstrykania zdjęć.

Rozwiązanie Pixlplay to nic innego jak wzmocniona imitacja klasycznego aparatu w formie obudowy na smartfon. Wystarczy wsunąć telefon do „opakowania” i bez ryzyka dać go w ręce dziecka. Rodzice mają poczucie pewności, a dzieci luzu i fajnej zabawy. Zabawka ze smartfonowym wkładem została przygotowana w odpowiedni sposób. Zadbano o aspekty wizualne (klasyczny design), ale również funkcyjne. Autorzy skonstruowali wygodny grip oraz przycisk spustu migawki, ułatwiający wykonywanie zdjęć (zamiast lub alternatywnie do ekranu).

Pixlplay

Pixlplay

Idea gadżetu jest prosta. Obok zabezpieczenia, Pixlplay ma oferować aktywną zabawę, wyzwalać kreatywność, uczyć fotografii i ułatwiać sam proces wykonywania zdjęć. Na pewno przygotowano też dedykowaną iOS, Androidowi oraz mobilnemu Windowsowi aplikację. Urządzenie jest uniwersalne, więc nie ograniczane do konkretnych modeli. Obudowa powinna pomieścić większość smartfonów, z którymi łączy się przewodowo poprzez port audio jack 3,5 mm. Instalacja jest prosta i szybka oraz z gwarancją ochrony elektroniki. System otrzymał „certyfikat” dziecioodporności. Jest nawet mały wizjerek, czyli jeszcze fajniejsze podejście do mobilnej fotografii, która zwykle zmusza nas do patrzenia na ekran.

Do tego wszystkiego Pixlplay jest niedrogim rozwiązaniem. Ma kosztować ok. 30 dolców. Prototyp jest promowany w kampanii crowdfundingowej na Indiegogo, gdzie obudowę możemy wesprzeć finansowo lub zamówić w przedsprzedaży.

źródło: Indiegogo

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *