Pearls Band – sportowy smartband

14 Gru 2016

Co potrafią dzisiejsze bransoletki fitness już wiemy. Od czasu do czasu niektóre modele proponują coś więcej. Najczęściej poprzez algorytmy. Zestaw czujników pozostaje głównie ten sam. Hardware wymaga jednak dodawania kolejnych sensorów, by smart opaski i zegarki się rozwijały. Takie wynalazki znajdujemy najczęściej w crowdfundingu, ponieważ właśnie tam nowe projekty mają szansę na realizację oraz promocję. Pearls Band to nie pierwsza „wszystkomająca” bransoletka fitness i pewnie nie ostatnia, ale zawsze warto się takim wyrobom przyjrzeć.

Pearls Band

Sekcja fitness wearable jest jedną z najpopularniejszych pośród ubieralnych modeli, czyli najbardziej konkurencyjną. Rywalizacja zawsze idzie na korzyść klientom, ponieważ wytwórcy chcą wyróżniać swoje urządzenia. Ciężko jest walczyć z gigantami, więc trzeba celować w bardziej niszowe lub wyspecjalizowane działy. Autorzy Pearls Band określają swój produkt jako „najlepszy na świecie smart band do monitoringu zdrowia”, więc możemy dużo wymagać.

Bransoletka ma analizować zdrowie, poziom fitness i inne aktywności. Wszystko z raportami, które oczywiście przejrzymy na smartfonie. Smart band wyposażono też w powiadomienia. Przejdźmy do konkretów. Pearls Band przystosowano zarówno do ogólnych analiz (tych dostępnych w standardowych opaskach fitness), jak i bardziej zaawansowanych odczytów. Pośród nich jest monitoring: ciśnienia krwi, natlenienia krwi, pracy serca, zmęczenia, nastroju/stresu i wypoczynku. Wszystko wsparte wskazówkami na podstawie zebranych danych.

Większość funkcji jednak znamy. Możliwość śledzenia treningu (z podglądem odczytów), dostosowywania jego programu do indywidualnych możliwości itd. Producent chce zachęcić niezłym designem, no i przede wszystkim przystępną ceną. Czy to możliwe, aby naręczny ciśnieniomierz i analizator zdrowia/ruchu był oferowany poniżej 100$? Według specyfikacji w opisie kampanii, Pearls Band wypada lepiej niż Fitbit i Jawbone, do którego hinduska marka się porównuje. Przynajmniej na papierze. Jakość, dokładność odczytów, działanie aplikacji oraz ogólne funkcjonowanie można sprawdzić dopiero w gotowym urządzeniu, a te jest planowane na luty 2017 (względnie niedługo).

źródło: Indiegogo

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *