Neebo – mini tracker na mini rączkę

25 Lis 2016

Neebo

Naręczne trackery aktywności i parametrów biometrycznych to dziś bardzo popularna sekcja zarówna dla dorosłych, jak i dzieci. Także ci naprawdę najmłodsi mogą już korzystać z ubieralnych cacuszek. Właściwie to skorzystają głownie ich rodzice. Maluszkom taki analizator tylko na maleńki nadgarsteczek założymy. Neebo skonstruowano dla dzidziusiów i ma to być wearable pilnujące ich funkcji życiowych. Niewielki modulik z czujnikami, który zadba o opiekę nad młodym organizmem.

Mowa o opiece w postaci czuwania nad sytuacją dziecka. Łączność ze smartfonem ma pozwalać opiekunom na otrzymywanie natychmiastowych powiadomień, związanych ze statystykami witalnymi. Zaprojektowano je dla dzieci w wieku 0-24 miesiące, czyli pierwszych dwóch lat życia. Jednych z ważniejszych podczas opieki, gdy odwiedzamy pediatrów i specjalistów, chcąc się uspokoić, że wszystko jest w normie. Taka pomoc z możliwością zapisu danych w aplikacji na smartfon (iOS/Android) powinna przydać się też u lekarza.

Neebo

Neebo ma być takim czujnikiem pracującym w czasie rzeczywistym. Potrafi przeanalizować i odczytać sporo ważnych informacji. Czuwa nad dźwiękami, komfortem cieplnym, pracą serduszka, poziomem tlenu we krwi, a notyfikacje docierające na smarfon przekazują również wybudzenia lub niepokojącą aktywność. Algorytmy rozpoznają nietypową pracę organizmu, choroby serca, problemy z oddychaniem, czy niedobory odpornościowe. Obiecane jest, że będzie to gadżet „radiation-free”, czyli bezpieczny dla zdrowia. Myślę, że to jedna z ważniejszych informacji na temat tego produktu.

Taki systemik pozwoli rodzicom monitorować dziecko w sposób zdalny, tj. z innego pokoju. Wraz z cyfrową nianią (gdy stosujemy jakąś kamerkę) będzie bardziej kompleksowym rozwiązaniem. Podoba mi się wbudowany głośniczek i mikrofonik, pozwalający na komunikację z maluszkiem. Oczywiście te opcje posłużą w późniejszym etapie, gdy dziecko zaczyna gaworzyć. Wszystko odbywa się przez sparowany z Neebo smartfon. Z naręcznego trackera nasłuch będzie do tego najlepszy, a producent obiecuje wyciszenie otoczenia, by dźwięk był czysty. Nie zdziwiłbym się jakby dostępne były też w takiej formie kołysanki oraz uspokajające dźwięki. Wyrób dopiero wchodzi na rynek. Wcześniejsze zamówienie pozwoli sporo oszczędzić, ponieważ z 350$ firma zeszła w tej fazie na 199$.

źródło: Neebo

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *