Fipe – wygodny kontroler na kierownicy roweru

23 Sie 2016

Fipe

Miniaturyzacja elementów pozwala na projektowanie nowych usprawnień do zwykłych obiektów. Weźmy taki rower. Przez ostatnich kilka lat zyskał sporo ciekawych elementów, które spokojnie pozwolą na przekształcenie jednośladu w model bardziej smart. Część gadżetów niesie ze sobą praktyczniejsze funkcje. Ostatnio bardzo często rowerzyści chcą uwzględniać współpracę ze smartfonem, ale wyłącznie w komfortowej formie. FIPE to przykład prostego kontrolera do telefonu, który zamocujemy na kierownicy roweru.

Zadaniem FIPE jest zdalna obsługa smartfona podczas jazdy na rowerze. Tyle i aż tyle. Niby nic wielkiego, ale jakże pomocne, zwłaszcza że w trakcie jazdy nie jest ani wygodnie, ani bezpiecznie korzystać z dotykowego ekranu. Moduł ma prostą konstrukcję i trzeba go tylko zamocować w wygodnym na kierownicy miejscu. Podobne elementy są produkowane na kierownicę samochodu, więc dlaczego nie zaoferować zdalnej obsługi cyklistom? Oni równie często korzystają z telefonu, a chodzi o to, aby ograniczali do minimum niebezpieczne sytuacje (nawet jeśli udało się zamocować smartfon obok dzwonka, gdzie oferuje swoje dotykowe możliwości).

Fipe

Aluminiowy dodatek oferuje trzy programowalne przyciski, którym może nadać konkretne zadania. Chodzi o komfort aktywacji pewnych funkcji prosto z kierownicy i bez wyjmowania telefonu z kieszeni (lub schowka/plecaka). Jest to pewna alternatywa do mocowania smartfona na rowerze, gdzie w razie upadku może się poważnie uszkodzić. FIPE wygląda schludnie i jest wręcz niewidoczny na kierownicy. Dodaje przy okazji ekstra element, który unowocześnia nam pojazd. Naturalnie mowa o łączności Bluetooth 4.0.

Specjalna aplikacja na iOS lub Androida umożliwi dobór akcji i mogą to być np. te od odtwarzacza muzycznego. Ilość opcji zależy od apki i przygotowanej oferty, czyli od samego developera. Jeśli chce, by FIPE był praktyczny, musi przygotować mu więcej konkretów. Jakich? To już kwestia pomysłowości i zbadania potrzeb rowerzystów. Najważniejsze, że ręce będą spoczywały na rączkach kierownicy – operujemy kciukiem. FIPE promuje się na Kickstarterze, gdzie prowadzi crowdfundingową kampanię. Moduł ma kosztować ok kilkudziesięciu euro.

źródło: Kickstarter

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *