Drukarka Prynt Pocket teraz także dla Androidów

10 Lis 2017

Prynt Pocket Android

Modę na retro dobrze znamy i to samo jest z analogowymi urządzeniami we współczesnej erze cyfrowego świata. Od kilku lat zauważyć można zwiększone zainteresowanie kamerkami typu Polaroid, które wykonują może słabszej jakości fotki, ale potrafią je wydrukować. Te gadżety są popularne zwłaszcza wśród młodzieży, czyli tych użytkowników, którzy nie pamiętają czasów fotografii klasycznej. Prynt jPocket est przystawką smartfonową, która przemienia smartfon w sprzęt typu „Instant Camera”. Pojawił się już w 2015 roku, ale tylko dla iPhone’a. Teraz czas na odmianę dla Androidów!

Znów uruchomiono crowdfundingową kampanię i tym razem zaproponowano długo oczekiwany wariant dla smartfonów z systemem Android. Przystawka funkcjonuje dokładnie tak samo jak edycja dla iPhone’ów, ale jest przystosowana do szerszej współpracy (telefony z Androidem mają bardziej różnorodne kształty i wielkości). Oczywiście jest lista kompatybilności, którą warto sprawdzić przed ewentualnym zamówieniem. Prynt Pocket współpracuje z portem USB-C, więc lista urządzeń mocno się zawęża. Najpierwszy Prynt (ten o wiele większy od edycji Pocket) działa z pozostałymi Androidami, ale jest strasznie duży.

Prynt Pocket Android

Drukareczka ma praktycznie te same parametry co wcześniej. Na jednym ładowaniu drukuje około 20 zdjęć. Funkcjonuje w technologii termalnego druku (ZINK bez tuszu), więc potrzebny będzie oczywiście specjalny papier. To największy koszt użytkowania urządzeń tego typu. Dzięki temu jednak użytkownicy bardziej przykładają się do pstryków, wiedząc, że nie warto marnować materiału. Fotki powinny mieć dzięki temu większą wartość. Będzie ich mniej, ale przywołają więcej wspomnień. Nie to co milion obrazków w galerii na smartfonach.

W Prynt Pocket dla Androida nie zabraknie nowej funkcji zintegrowanej z Augmented Reality. Wraz z aplikacją mobilną można ożywić obrazki przez kierowanie na nie kamerki. Ujęcia z fotek zaczną się ruszać, tj. odpalać w ramce krótkie filmiki. Rzeczywistość rozszerzona to bajer, ale efektowny. Kierując ekran smartfona lub tabletu na ścianę z wydrukowanymi fotografiami będziemy mogli puścić związane ze zdjęciem filmiki (kręcone w tym samym czasie co wykonywany kadr). To fajny dodatek, ale raczej szybko zapominany. Model Prynt dla Androida pojawi się dopiero w kwietniu 2018, ale już teraz można zamówić go na Kickstarterze już za 119 dolarów (a to nie jest cena finalna!). Na samym początku kampanii pierwsi fundatorzy mogli nabyć gadżet już za 59 dolców, ale trzeba było być szybkim.

źródło: Kickstarter

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *