Cztery nowe MotoMods, w tym pad

3 Cze 2017

MotoMods

Lenovo kontynuuje projekt Motoroli i w kolejnych generacjach smartfona Moto również zobaczymy modułowe przystawki do plecków telefonów. Producenci zapowiadali, że sens całej strategii istnieje tylko, gdy dodatkowe części będą kompatybilne z szerszą ofetą modeli. Po Moto Z (i chyba jeszcze jakimś innym z rodzinki Motoroli) kolejnym będzie następca flagowca, czyli świeżo zaprezentowany Moto Z2 Play. Wraz z jego premierą przedstawiono cztery nowe „mody”.

Modułowe akcesoria to nowy głośnik, bank energii, elementy do bezprzewodowego ładowania oraz najciekawszy, czyli gamepad! Moto GamePad to tej samej konstrukcji plecki, ale z przyciskami do wygodnej gry. Pomysł jest wtórny, ale dla serii modułów Moto Mods jak znalazł. Różnicą względem przystawek uniwersalnych jest magnetyczne złącze dokujące, ułatwiające podłączenie oraz wygodniejsze, bo i smuklejszy design. Kontroler ma wszystkie potrzebne przyciski, potrzebne do zabawy: D-Pad, 4 przyciski akcji, czy analogowe gałki. Dodatkowo jest 8 godzin więcej energii, bo smartfon na grach zużywa jej więcej. Pad wyceniono na 80$. To trochę drożej niż konkurencja, a zauważyłem też chyba brak spostów.

Moto GamePad

Drugi moduł do poprawiony SoundBoost od JBL, czyli druga wersja tego dodatku do Moto Z. JBL SoundBoost 2 ma lepsze wykończenie, 1000 mAh dodatkowej baterii (dającej 10 dodatkowych godzin dla odtwarzanie muzyki) oraz opcję stereo 3 watt. Głośniczek też kosztuje 80$.

Tyle samo wydamy na Moto TurboPower Pack, czyli aż 3490 mAh power bank z szybkim ładowaniem. Jak widać, każdy z MotoMods zapewnia jakiś zastrzyk energii. Ten największy, ponieważ jest kierowany do tych użytkowników, którym wiecznie brakuje baterii. Sam smartfon Z2 ma mniejszy akumulatorek, dzięki czemu jest smuklejszy, ale bz jakiegoś modułu może długo nie popracować. Czuję, że zabieg ten był celowy, gdyż i tak klienci zainteresują się którymś z elementów. Najbardziej skuszą Moto Style Shells, czyli pokrywy z personalizowanym wzorem. Dostarczają bezprzewodowe ładowanie ze standardami Qi i PMA. Obudowy kosztują 40$. Szkoda, że nie dają dodatkowej energii.

źródło: Motorola

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *