Android Auto z integracją z Facebook Messenger

17 Lis 2016

Zadaniem systemu w wersji Android Auto jest dostarczenie adekwatnego do sytuacji interfejsu, czyli takiego, przy którym kierowca jest jak najmniej rozpraszany. Funkcje dostępne na ekranie kokpitu nie są idealne, ale przynajmniej nie zmuszają do grzebania w telefonie podczas jazdy. Sterowanie muzyką, opcjami telefonu, nawigacją – to najważniejsze z elementów. Wyobrażacie sobie w tej wersji komunikator? Facebook Messenger integruje się z platformą Android Auto i oczywiście dostosowuje chatowanie pod wymogi systemu.

Android Auto Facebook Messenger

Ostatnio Android Wear pojawił się jako aplikacja na smartfon. Możemy przemienić telefon w wygodny panel (jak w kompatybilnym modelu samochodu lub zestawie multimedialnym), więc programów dla usługi Google powinno pojawiać się teraz znacznie więcej. Szkoda, że wciąż samochodowym systemem operacyjnym nie możemy oficjalnie bawić się i w naszym kraju. Raz, że Google naszego regionu nie wspiera, a dwa, polski język wciąż ma w asystencie wielkie ograniczenia. Jak Facebook Messenger ma działać w trybie Android Auto? Oczywiście głosowo.

Konwersacje można prowadzić komendami głosowymi, czyli dyktując treści, natomiast te docierające do nas są odczytywane przez lektora (syntezator mowy). W trakcie jazdy będzie to wygodne i przypomni wysyłanie SMSów, ale ze zwiększoną częstotliwością. Nie zawsze chcemy prowadzić w samochodzie rozmowę, choć i połączenie można w wybranych językach nawiązać przez polecenia głosowe. Wadą jest tu tylko prywatność. O ile jedziemy sami to komunikator w tej formie nie będzie problemem. Z pasażerami po prostu ograniczymy prywatne rozmowy.

Messenger w opcji Android Auto ma posiadać też kilka dodatkowych funkcji, np. przycisk do wysłania szablonu „jadę teraz samochodem, nie mogę pisać”. Tak jeszcze dla informacji: Android Auto jest już dostępny w ponad 200 modelach samochodów (50 różnych marek), więc i tak jest powszechniejszy niż CarPlay od Apple. Do tego nowa odmiana na smartfon daje mu jeszcze większą elastyczność oraz dostęp. Stąd uważam, że dostosowanych aplikacji od developerów third-party może niebawem przybyć. Oby tylko system w końcu wszedł na polski rynek.

źródło: Facebook

O mnie

Michał Sitnik

Eksploruję Internet Rzeczy, przymierzam ubieralne technologie, zamieszkuję smart dom. Blogując promuję nowoczesne rozwiązania, testuję i dzielę się wynikami. Przestrzegam i ostrzegam, ale częściej zachęcam. Gotowy na nową epokę technologiczną z kilkuletnim wyprzedzeniem. Na bieżąco z rozwiązaniami przyszłości. Nie geek!

Czytaj więcej o mnie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *