Technologia Photosynth to świeże rozwiązanie Microsoftu w segmencie aplikacji do tworzenia wirtualnego otoczenia poprzez aparat fotograficzny np. tabletu z Windows 8. Dzięki specjalnemu oprogramowaniu możemy tworzyć własne rozbudowane grafiki składające się z wielu zdjęć. To narzędzie do sferycznego obejmowania całego otoczenia, które potem możemy wygodnie przeglądać na mobilnych urządzeniach. O takich panoramach pisałem kilkukrotnie w sekcji ze sferycznymi aparatami fotograficznymi. Tam używanych było wiele sensorów. Photosynth proponuje użycie jednej kamerki, która przeważnie jest dostępna w naszym urządzeniu.

Niedawna prezentacja na konferencji TED pokazała nowe możliwości rozwiązania w akcji. Jeśli zapytacie po co bawić się w takie łapanie przestrzeni, to polecam obejrzeć demonstrację. Tutaj chodzi o tworzenie siatki, która potem połączona daje interaktywne możliwości obejrzenia scen w trójwymiarze. W uproszczeniu taki Street View jak w mapach Google, tylko tworzony przez nas samych. Z takich możliwości można już korzystać na smartfonach poprzez mobilne aplikacje, ale najnowsza wersja zostanie usprawniona. Idea pojawiła się, gdy możliwa stała się rekonstrukcja większego kadru z kilku osobnych zdjęć, potem przerodziło się to w sferyczne ich łączenie.

Po kliknięciu w obrazek zobaczycie możliwości sferyczne Photosynth. St. Bonaventure Church fot. ted.com

Nie małe znaczenie ma tutaj dziedzina wizualizacji komputerowej. Użytkownik kieruje tylko aparatem, a za całość odpowiedzialna jest technologia potrafiąca wychwycić podobieństwo kadru nawet pod kątem, więc w odpowiednim momencie „dopstryka” kolejne rozszerzenie kadru by stworzyć dalszą część zdjęcia. Te informacje mogą posłużyć także do oszacowania miejsca, z którego dane zdjęcie zostało zrobiono (pomoże do dalszych prac).

Photosynth ma też pomóc w tworzeniu lepszych panoram niż to co do tej pory widzimy w zwykłych aplikacjach służących do tego celu. Staramy się trafić z łączeniem zdjęć, a przecież lepiej to zrobi za nas automat i wyższe technologie ze specjalnym oprogramowaniem. Nie musimy tworzyć zdjęcia z jednego punktu, możliwe jest nawet chodzenie z kamerą, „skanowanie” większych, płaskich powierzchni i wiele innych. Możliwe powinno być też tworzenie przesuniętych efektów 3D (parallax) z sesji zdjęć. Zapomnimy wtedy o tworzeniu ich w specjalnych apkach. Więcej o konferencji TED poczytacie tutaj, obejrzycie też poniżej video zapis z prezentacji. Polecam też obejrzeć próbkę możliwości w wersji demonstracyjnej.

źródło: microsoft.com, TEDphotosynth.net via microsoft-news.com